Raport środowiskowy

W działalności gospodarczej, w które mamy do czynienia z ingerencją w przyrodę i jej zasoby naturalne, niezbędnym elementem każdej planowanej inwestycji jest stworzenie raportu środowiskowego.

Aby określić wpływ inwestycji na środowisko musi zostać wdrożony raport środowiskowy zwany również raportem oddziaływania na środowiskoJest to ekspertyza, która określa skalę i zakres planowanej inwestycji. Jest to niezbędny proces oceny wpływu działania przedsięwzięcia na środowisko.

Czy zatem każda firma musi posiadać taki raport? Tak, jeśli w grę wchodzi dobro natury.

Kredyty we frankach

Gdy kurs franka został uwolniony mnóstwo ludzi straciło pieniądze. Na giełdzie inwestorzy z pozycjami krótkimi w jednej chwili tracili ogromne pieniądze, wielu bankrutowało. Decyzje banku szwajcarskiego nie pozostały bez echa na polskim rynku kredytów hipotecznych. Umocnienie się kursu franka szwajcarskiego spowodowało również wzrost cen kredytów, jakie zaciągnęło wielu polaków. Wielu z nich popadło w kłopoty, nie mogąc realizować zobowiązań bankowych.

Czy zatem słuszne jest to, aby sztucznie pomagać frankowiczom, obciążając kosztami banki, które wini się za wszystkie kłopoty?

Uważam, że nie. Nie, ponieważ decydując się na kredyt w obcej walucie, zwykle robimy to, ponieważ jest taniej i stabilniej. Ale nie zawsze. Czasem wszystko potrafi się posypać. No cóż, to trochę jak inwestowanie. Możesz zarabiać lub oszczędzać pieniądze,  ale ryzyko zawsze jest.

Jeśli bierzesz kredyt hipoteczny dobrze przeanalizuj siłę waluty, w której zamierzasz go zaciągnąć, i sprawdź koniecznie prognozy długoterminowe.

 

Polecamy także:

 

 

Wezwanie do straży miejskiej na świadka

Dostałeś wezwanie na świadka od straży miejskiej, które zostawiono ci za wycieraczką samochodu? No tak, pewnie źle parkowałeś. Ale chwila, chwila. Jak to wezwanie na świadka? Tak,  masz być świadkiem i  nie wiesz o co chodzi. Czujesz, że ciśnienie ci się podnosi bo bycie świadkiem to może być poważna sprawa.  Po pierwsze musisz wziąć dzień wolny w pracy albo przynajmniej kilka godzin bo nie wiesz ile to potrwa. Po drugie koszty dojazdu – no tak, musisz pojechać na własny koszt i zapłacić za parkowanie. A więc jedziesz i okazuje się, że pierwsza myśl, którą miałeś, widząc świstek za wycieraczką była słuszna. Tak, chodziło o mandat.  Czujesz wielką ulgę, ale po chwili przychodzi refleksja i zaczynasz czuć się jakby ktoś robił z ciebie idiotę. Pytasz więc strażnika, który ochoczo zaczyna wypisywać mandat, dlaczego fatygowano Cię osobiście, zamiast przesłać mandat pocztą. I co słyszysz? Że mają taką procedurę.

Właśnie taką historię miałem okazję zaliczyć. Powiedziałem do strażnika miejskiego,  że skoro miałem być świadkiem, to chcę być przesłuchany jako świadek i chcę mieć zwrócone koszty dojazdu oraz nieobecności w pracy. Strażnik zrobił oczy i zadzwonił do komendanta. Ten wysłał mnie do innego pokoju, gdzie powiedziano mi, że jeśli mi coś leży na wątrobie to mam to napisać do komendy głównej straży miejskiej a oni nie przesłuchują, to tylko tak jest napisane na wezwaniach.

Pytam więc dlaczego prowadzone są takie praktyki? Ja mówię NIE robieniu z ludzi debili!